Ile naprawdę wody potrzebuje Twój ogród
24 paź

Ile naprawdę wody potrzebuje Twój ogród – i jak sprawdzić, czy projekt to uwzględnia?

Wiedziałeś o tym, że to ile wody będzie zużywać Twój system nawadniania można obliczyć w minutę?

A czy wiesz, że również w minutę (no dobra w 10 minut) możesz sprawdzić czy projekt Twojego systemu nawadniania uwzględnia te potrzeby wodne ogrodu?

Nie? No to zapraszam do lektury, pokażę Ci jak to sprawdzić oraz opowiem dlaczego jest to takie ważne.

Czym jest zapotrzebowanie ogrodu na wodę?

Jest to ilość wody podawana w mm (tak jak w prognozie pogody), na którą wpływa zbiór różnych czynników. Ta ilość jest wartością optymalną.  Czyli taką aby ogród nie doznał stresu wodnego (sytuacji kiedy rośliny nie mają dostępu do odpowiedniej ilości wody) i jednocześnie aby ogrodu nie przelewać za dużą dawką wody, która odparuje, przeniknie w głąb ziemi lub będzie zalegać na jej powierzchni.

Główne czynniki które na to wpływają:

  • Klimat
  • Rodzaj roślinności
  • Rodzaj gleby
  • Nasłonecznienie

Jak obliczyć zapotrzebowanie na wodę – krok po kroku

Obliczenie potrzeb wodnych ogrodu jest banalnie proste! Liczymy je z powierzchni biologicznie czynnej oraz przyjętej wartości opadu jaką chcemy rozlewać w naszym ogrodzie (dla naszego klimatu jest to średnio 3-5 mm a w okresach suszy/wysokich temperatur sięga 6 mm – i są to dawki dzienne)

O tym ile wody potrzebuje Twój ogród pisałam już wcześniej w osobnym wpisie dostępnym TUTAJ. Zachęcam Cię do zapoznania się z jego treścią, która jest pomocna do zrozumienia tego wpisu.

Przejdźmy do przykładu:

Jeżeli w twoim ogrodzie masz 500m2 trawnika i 300m2 rabat to sumarycznie wychodzi nam 800m2 powierzchni pod nawadnianie.

Powierzchnię tą należy przemnożyć przez wybraną wartość opadu i Voila! Mamy obliczone potrzeby wodne dla naszego ogrodu.

Dla przykładu przyjmę tutaj dawkę opadu na poziomie 4,5mm, co po pomnożeniu przez 800m2 daje nam 3600 l = 3,6m3 wody

 3,6m3 – tyle wody na co dzień potrzebuje ogród o powierzchni biologicznie czynnej 800 m2 aby nie doznać stresu wodnego.

Bonus:

Zastanawiasz się kiedy wybrać 3mm a kiedy 6mm opadu?

Sprawa jest prosta. Jeżeli nie masz specjalnych wytycznych to najlepiej wybierać wartość uśrednioną czyli taką, która będzie odpowiadała większości przypadków uruchomienia się systemu w sezonie. Wartość tą ustawiamy jako bazową, od której ręcznie, za pomocą bardziej zaawansowanych czujników lub inteligentnie (nowe sterowniki oparte na technologii wi-fi) będziemy zwiększać lub zmniejszać dawkę opadową na bazie wybranych miesięcy lub bieżącego monitoringu pogody.

Warunkiem aby to dobrze działało jest prawidłowo wykonany projekt, który uwzględnia normy rozstawy zraszaczy i wyrównanie opadu na dyszach. Co jest niezbędne aby opad w ogrodzie był równomierny i tym samym dający się regulować.

Przejdźmy do konkretów. Teraz na przykładzie pokażę Ci jak możesz sprawdzić czy projekt nawadniania uwzględnia te założenia.

Zanim zaczniemy chciałabym podkreślić, że ten test pokaże Ci ile wody zużyje Twój system ale nie daje gwarancji, że zostanie ona rozlana równomiernie. Mimo to na jego podstawie w większości przypadków będzie można określić czy realne potrzeby wodne ogrodu pokrywają się z wyliczeniami lub założeniami (co niestety jest dalej często praktykowane – i mam tu na myśli założenie że wszystkie sekcje ustawiamy na 15 min czasu pracy) o tym też pisałam już w osobnym wpisie dostępnym TUTAJ.

Przygotuj sobie następujące dane:

  1. Powierzchnie objętą systemem nawadniania i przemnóż przez przyjętą do projektu dawkę opadową (jeżeli jej nie wskazano w projekcie to skontaktuj się z projektantem) lub przyjmij uśrednioną typową dla naszego klimatu proponuje 4-4,5 mm
  2. Sprawdź w projekcie lub zlicz pobór wody dla każdej projektowanej sekcji np. w l/min. Ilość wody zużywaną przez zraszacz powinieneś znaleźć na planszach projektowych. Jeżeli projekt ich nie uwzględnia to skontaktuj się z projektantem (brak takich danych to bardzo kiepska praktyka zawodowa).
  3. Sprawdź w projekcie lub na sterowniku czas nawadniania przewidziany dla każdej sekcji z osobna.

Poniżej pokazuję przykładowy projekt systemu nawadniania z mojego portfolio.

projekt nawadniania

W tym przypadku system obejmował tylko trawnik. Powierzchnia objęta nawadnianiem wynosiła tutaj 715 m2 a dawka opadowa została przyjęta na poziomie 4 mm co jak już wiesz z tego wpisu daje nam 2860 litrów prognozowanego zużycia wody (715 x 4).

Do tego wpisu specjalnie wybrałam projekt gdzie mamy skosy, zwężenia, mikro wnęki (w których znajdują się pojedyncze zraszacze uzupełniające) aby pokazać, że matematyka na jakiej opieramy projekt systemu nawadniania jest uniwersalna. Sprawdza się zarówno przy prostych symetrycznych ogrodach jak również przy bardziej skomplikowanych gdzie przy rozstawie trzeba się nagimnastykować aby dopasować ją pod kształt trawników. I to jest piękne!

Gdyby ktoś chciał sprawdzić czy podaję prawdziwą powierzchnię (a nie naciągniętą na potrzeby wpisu) to podaje wymiar kontrolny, przez który można przeskalować sobie obrazek i zmierzyć powierzchnię trawnika. A jest nim krótki bok basenu który wynosi 3,2 m (krótki bok tego mniejszego prostokąta na środku trawnika)

Jak mamy określone potrzeby wodne dla tego ogrodu to przechodzimy dalej. Czyli określamy pobór wody dla każdej sekcji osobno oraz czas ich pracy. Aby ładnie to zobrazować przygotowałam przejrzystą tabelkę widoczną poniżej.

czas pracy sekcji

Jeżeli masz dane z punktu 2 i 3 to przemnóż czas pracy każdej sekcji przez ilość wody pobieraną w skali minuty. Spisz sobie wszystkie wyniki i następnie zsumuj. Tak jak ja zrobiłam to w ostatniej kolumnie tabeli (na przykładzie sekcji nr 1: 25,2 l/min x 15 min = 378l) .

W ostatniej kolumnie widzisz ile wody zużyje każda sekcja podczas jednego cyklu z założeniem rozlania 4 mm wody (czyli tyle ile przyjęłam w tym przykładzie).

Po ich zsumowaniu wychodzi nam 2979 l łącznego zużycia wody dla całego systemu na jeden cykl.

Wróćmy sobie do prognozowanego zużycia wody (tego które wyliczamy z powierzchni ogrodu). W tym przypadku wynosiło ono 2860 l.

Co nam mówi ten wynik? Ano to, że prognozowane zużycie pokrywa się z projektowanym. Wiem wiem przecież mamy 119 l różnicy. Owszem ale jest to tylko 4% odchylenia od wartości bazowej. Czyli bardzo niewielka wartość. Jeżeli odchylenie mieści się w 10% to można spokojnie bez zawahania przyjąć, że mieścimy się w normie.

Oczywiście im mniejsze odchylenie tym lepiej ale pamiętajmy, że prognozowane zużycie określamy dla idealnych warunków. Czyli dla idealnej próbki gdzie możemy uzyskać pełne w 100% równomierne pokrycie ze zraszaczy. Przykład takiej próbki to trawnik o idealnych wymiarach 10x10m albo 10x20m czyli coś co w rzeczywistym świecie występuje rzadko. Zraszacze czasem ustawiamy nieco dalej od siebie (względem wyjściowego head to head), czasem pojawią się niewielkie i mało istotne powierzchnie gdzie system nawadniania nie sięgnie, czasem musimy wypełniać luki pojedynczymi zraszaczami i to wpływa na pojawienie się odchyleń co jest naturalne. Poniżej dwa przykłady.

zraszacze
Zbliżenie na zraszacze uzupełniające (wypełniające luki)

zraszacze
Zbliżenie na zagęszczenie rozstawy będące wynikiem mocnego zwężenia się trawnika

Teraz już wiesz jak:

  • obliczyć prognozowaną dawkę opadową
  • obliczyć ilość zużywanej wody przez Twój projektowany lub istniejący system
  • jak zinterpretować wynik

Wykonaj obliczenia i sprawdź czy wszystko jest w normie

Gdyby ktoś chciał przeliczyć wydatki wody z mojego przykładu to na dole tego wpisu załączam planszę z opisami do zraszaczy. W przykładzie z nich zrezygnowałam żeby zachować większą przejrzystość.

Dlaczego to takie ważne?

Woda to błękitne złoto niezbędne w naszym życiu. Powinniśmy dbać o jej zasoby oraz gospodarować nią rozsądnie i z szacunkiem. Nie ważne czy korzystasz z wodociągów, studni, wody deszczowej, stawu czy rzeki. Dostępność wody się kurczy, coraz częściej doświadczamy suszy, dlatego tak ważne jest aby gospodarkę zasobami wodnymi zarówno w skali makro jak i mikro (czyli np. gospodarka wodą w Twoim ogrodzie) traktować poważnie oraz zarządzać nią racjonalnie i głową.

System nawadniania wykorzystuje sporo wody już na starcie, co wynika z naturalnych potrzeb wodnych roślin w naszym ogrodzie. Niestety częsta nieprawidłowa praktyka:

  • projektowa (brak stosownych obliczeń i trzymania się norm projektowych)
  • wykonawcza (ustawianie programu nawadniania na jedno kopyto w każdym ogrodzie tak samo niezależnie od rodzaju użytych dysz i zraszaczy a niekiedy nawet bez uwzględnienia czasów nawadniania podanych w projekcie)

powoduje przelewanie naszych ogrodów ilością wody, która nie jest adekwatna do powierzchni = potrzeb. Czasem skala tego zjawiska jest niewielka a niekiedy przechodzi ludzkie pojęcie.

Zróbmy szybką kalkulację. Jeżeli mamy ogród o pow. 800 m2, który średnio przy 4,5 mm opadu potrzebuje 3600 litrów wody aby zaspokoić swoje potrzeby, to gdy założymy wylewanie wody o 50% więcej niż potrzeba (i uwierz mi nieświadomie takie przelanie stosowane jest w wielu ogrodach) to mamy 1,8m3 wylanej wody za dużo na każdy cykl. Taka ilość to tylko 2,13 mm opadu więcej niż planowane 4,5mm. Czyli bez szans abyśmy naocznie mogli zobaczyć problem. Ta woda wsiąknie w glebę albo odparuje!

Teraz załóżmy, że w skali roku system uruchomi się 30 razy co daje nam 54 m3 wody straconej (1,8×30).

54 m3 to 360 wanien o pojemości 150 litrów wypełnionych na full wodą.

54 m3 to także ilość wody na 15 cykli nawadniania dla tego ogrodu

I to wszystko w jednym ogrodzie, pomyśl jaka skala problemu może dotyczyć całą Polskę… nie chcesz dokładać do tego swojego ziarenka!

Podsumowanie i wnioski

Mam nadzieję, że ten wpis zachęci wiele osób do wykonania tych prostych obliczeń. Gdy jesteśmy świadomi możemy działać mądrze, a także możemy upomnieć się o swoje. Wiesz już, że wydatek wody dla całego systemu określamy na samym początku. Dzięki temu możemy sprawdzić czy projekt pokrywa się założeniami. Korzystaj z tej wiedzy.

Te obliczenia mogą przydać się też projektantom i wykonawcom. Na ich bazie możemy szybko sprawdzić czy nie wkradły się jakieś błędy na etapie projektowym lub etapie programowania harmonogramu.

Prognozowane zużycie wody zawsze powinno się pokrywać z projektowanym. Odchylenie do 10% traktuj jako w normie, a większe bież już pod lupę.

Pamiętaj też, że omówione obliczenia nie dają gwarancji co do projektowanego zużycia wody. Dla większości przypadków pozwolą one to sprawdzić i zweryfikować. Nie mniej nie można wykluczyć przypadku gdzie prognozowana dawka wody pokryje się z projektowaną jako „traf szczęścia”. Taki traf to temat na osobny wpis. Umówmy się tak, jeżeli uzbiera się pod wpisem minimum 10 serduszek to rozwinę ten temat.

  • Planujesz nawadnianie w swoim ogrodzie? Zacznij od porządnego projektu zapraszam do KONTAKTU
  • Interesuje Cię szkolenie z projektowania i wykonywania nawadniania? TUTAJ znajdziesz link do opisu szkolenia
  • Jesteś wykonawcą ogrodów lub architektem krajobrazu? Zapraszam do współpracy kontakt@zielonenawodnione.pl
  • Potrzebujesz konsultacji z zakresu systemów nawadniania? Szczegóły możemy ustalić mailowo lub telefonicznie
projekt systemu nawadniania
1