Dziś chciałam omówić i zobrazować jak korzenie mogą wpływać na system nawadniania. Nie jest to super popularny temat, niemniej warto co nieco zaczerpnąć wiedzy z jego zakresu. Problemy przytaczane w niniejszym artykule nie występują często ale nie powinniśmy ich lekceważyć ponieważ mimo wszystko jest to zjawisko, które może przytrafić się u każdego z nas.
Ukryty wróg w ogrodzie
Każdy z nas wie jaką moc ma natura. Jest to siła trudna a niekiedy niemożliwa do zatrzymania. Dotyczy to także tego czego nie widzimy gołym okiem, w tym siły korzeni drzew i krzewów. Postaram się wyjaśnić, jak korzenie potrafią niszczyć rury, jakie są tego skutki i jak można się przed tym bronić.
Zacznijmy sobie od omówienia w jaki sposób korzenie mogą niszczyć rury
Uszkadzanie systemu nawadniania przez korzenie może być spowodowane na kilka sposobów, poniżej rozpisałam główne z nich:
- Zawijanie się korzeni wokół rury – gdy korzeń owija się wokół rury i wraz ze swoim wzrostem zaczyna miażdżyć rurę powodując jej pęknięcie z wyciekiem, deformacje lub zator wody.
- Podnoszenie rur do góry – korzenie o większych średnicach mogą wypierać rury do góry (lub na bok) powodując ich rozciąganie, pęknięcia lub deformacje.
- Nacisk na rury – korzenie mogą wywierać nacisk na rury powodując zgniecenia, deformacje lub zator (szczególnie w przypadku rur o niskiej gęstości).
- Zatkanie przepływu – gdy korzenie dostają się do środka rury poprzez nieszczelność/pęknięcie/szczelinę, w konsekwencji uszkadzając instalację powodując zator lub większe pęknięcie i wyciek.
- Rozszczelnienie połączeń – w miejscach łączeń i kolanek korzenie mogą z czasem doprowadzić do ich rozszczelnienia w szczególności gdy połączenie nie jest w pełni szczelne co „przyciąga” korzenie i zachęca jej do dalszej penetracji.


Czy korzenie celowo idą w stronę rur?
Z założenia korzenie nie kierują się celowo w stronę rur. One po prostu rozrastają się zgodnie z tempem wzrostu rośliny gdzie całkowicie losowo mogą natrafić na rurę lub inny element systemu. Najczęściej takie „spotkanie” nie będzie problemem ponieważ korzeń ominie rurę, ale w niektórych przypadkach szczególnie gdy pojawią się inne sprzyjające warunki taki korzeń może stworzyć zagrożenie dla naszego systemu nawadniania.
A główne warunki sprzyjające to:
- Wilgoć – gdy korzeń natrafi na optymalne warunki wilgotnościowe w glebie będzie skupiał się na tym miejscu, dlatego wszelkie przecieki instalacji (nawet te najmniejsze) lub nieprawidłowe nawadnianie (zły harmonogram lub/i nierównomierny opad) mogą sprzyjać pojawieniu się korzeni blisko naszej instalacji nawadniającej.
- Rodzaj gleby – w zależności od tego jaką strukturę i plastyczność ma gleba, korzeniom będzie łatwiej lub trudniej przez nią przenikać. Przy glebach mało plastycznych o zbitej strukturze wpływ korzeni na rury może być większy.
Gdzie problem występuje najczęściej
Najwięcej kłopotów sprawiają duże drzewa i rośliny o agresywnym systemie korzeniowym (np. wierzby, topole, orzech włoski). Nie bez znaczenia jest materiał z jakiego są wykonane rury. Jeżeli użyjesz rur lichej jakości będzą one bardziej podatne na zniszczenia (korzenie będą potrzebowały mniej siły aby taką rurę uszkodzić). Dodatkowo ogrody gdzie występuje ziemia gliniasta w której utrzymuje się wilgoć będą bardziej narażone na przeplatanie się korzeni blisko instalacji nawadniania.
W tym miejscu warto wspomnieć też o podziemnej linii kroplującej. Linię taką stosujemy głównie przy nawadnianiu trawników czy też zielonych dachów (spotkałam się także z rekomendacją jej stosowania podziemnie na rabatach – ale ja nie zalecam). Z założenia tego typu produkt jest wyposażony w system zabezpieczający przed wnikaniem korzeni. I jest to prawda ALE dotyczy to raczej małych korzeni, które mogłyby zatykać emitery i tym samym uniemożliwiając linii kroplującej podlewanie danego obszaru. Nie dotyczy to dużych korzeni, które ochoczo będą się rozwijać przy takiej linii. Dlatego też stosując podziemną linię kroplującą należy brać pod uwagę ryzyko jej uszkodzenia lub spowodowania zatoru wodnego przez korzenie drzew i krzewów. Dodatkowo linia kroplująca jest stworzona z cienkiego i elastycznego materiału przez co nie będzie ona stwarzała większego oporu dla korzeni.


Skutki niszczycielskiej siły korzeni dla instalacji nawadniania
Uszkodzenie instalacji nawadniania przez korzenie głównie skutkuje:
- spadkiem ciśnienia w części lub całej instalacji
- nierównym podlewaniem
- powstaniem wycieków a niekiedy niekontrolowanego wypływu wody
- koniecznością naprawy i rozkopywania ogrodu
Jak się bronić – prewencja i dobre praktyki
Na szczęście da się ograniczyć ryzyko. Oto kilka sprawdzonych metod:
- Wybieraj trwałe i mocniejsze rury, które będą stwarzać większy opór dla korzeni.
- Sadź drzewa w odpowiedniej odległości od instalacji lub projektuj instalację tak aby możliwie ograniczyć przebieg rur blisko drzew.
- Ogranicz ilość łączeń (kolanka, trójniki itp.) czyli słabych punktów w których łatwo o wyciek.
- Pilnuj aby opad w ogrodzie był równomierny (to gwarantuje prawidłowo zaprojektowany system), oraz dostosuj harmonogram nawadniania tak aby tam gdzie to możliwe ograniczyć stałe utrzymywanie się wysokiej wilgoci w obrębie instalacji nawadniania.
- Regularnie sprawdzaj ciśnienie w systemie – spadki mogą oznaczać wyciek, który może być spowodowany uszkodzeniem instalacji przez korzenie.
- Przeprowadzaj regularnie konserwacje systemu: rutynowe kontrole pozwolą na wykrycie wszelkich oznak wrastania korzeni lub uszkodzeń oraz szybką interwencję w celu ich usunięcia.
- Rozważ montaż mechanicznych barier korzeniowych przy szczególnie wrażliwych odcinkach instalacji.
- Unikaj drzew o szybkim i agresywnym wzroście.
Na koniec kilka słów ode mnie
W swojej praktyce projektowej kieruje się zasadą, że rury i kształtki to szkielet systemu, który ma być trwały i niezawodny przez minimum 15 lat. Dlatego swoim klientom zawsze sugeruje stosowanie rur o średniej gęstości, czyli klasycznych rur PE (wodociągowych).
W odniesieniu do często (a rzekłabym nawet najczęściej) stosowanych rur przy systemach nawadniania, czyli rur LDPE o obniżonej gęstości (rury miękkie), proponowane przeze mnie rury PE mają większą odporność na uderzenia hydrauliczne, uszkodzenia mechaniczne jak również lepiej sobie poradzą z niekorzystnym działaniem korzeni.
Nie neguje wykorzystania słabszych rur (poza LDPE o ciśnieniu nominalnym PN4, która nie nadaje się w żadnym stopniu pod system nawadniania), ale zachęcam do przemyślenia czy oszczędność na rurach jest najlepszym pomysłem.
Często nie wielka oszczędność może przysporzyć nam dużo kłopotów w przyszłości. Przypominam, że w przypadku systemów nawadniania nie mówimy o roku czy dwóch a 10-15-20 latach.
Podziękowania
Chciałam podziękować instalatorom, którzy udostępnili mi swoje zdjęcia abym mogła wykorzystać je w tym artykule.
- Planujesz nawadnianie w swoim ogrodzie? Zacznij od porządnego projektu zapraszam do KONTAKTU
- Interesuje Cię szkolenie z projektowania i wykonywania nawadniania? TUTAJ znajdziesz link do opisu szkolenia
- Wykonujesz systemy nawadniania, ale nie masz czasu na projektowanie? Dobrze trafiłeś 🙂 zostawiam maila do siebie kontakt@zielonenawodnione.pl

